Mikołaj naprawił dach szkoły i zaczął osobiście badać tereny, które wcześniej znał tylko ze sprawozdań.

Czasem popołudniami przychodził z zakurzonymi butami i zostawiał kurtkę na płocie.

Lucia przygotowywała chleb i wodę z cytryną.

Przed kolacją siadali pod oknem, ze złożonymi rękami.

Drewno na opał wystarczy na całą zimę.

Ciągle wracał.